Pete napisał:Mam i używam ładowarkę Silva, model Solar II. Daje 12V, 350mA, 4,75 W prądu. Jest wielkości zeszytu 100 kartkowego. Posiada mocną wodoodporną obudowę. Używam jej nie tylko na rowerze , ale również na wędrówki górskie (ma szczeliny do mocowania trokami do górnej klapy plecaka) i kajakowe. Orginalnie miała przewód zakończony gniazdem zapalniczki samochodowej , który zamieniłem na gniazdo jacka i teraz przez przejściówki mogą podłączyć dowolne urządzenie lub pojemnik z bateriami.mam pewne watpliwosci co do tego urzadzenia.
chodzi o to ze ladowania akumulatorow nie nalezy przerywac.
powiedzmy ze baterie telefonow, czy aparatow (te wbudowane) maja podwyzszona odpornosc na takie dzialanie, to akumulatorki NiMH raczej niekoniecznie.
moje rozwiazanie nie jest najlzejsze.
powiedzialbym ze jest jednym z najciezszych wariantow.
nie laduje akumulatorkow AA czy kamery.
laduje normalny 12 Voltowy akumulator.
taki zwykly zelowy o wadze 2 kg

i z niego laduje mniejsze akumulatorki.
do zasialania akumulatorkow AA do GPSa i aparatu, aku kamery i telefonu, wystarcza na tydzien.
dodatkowo zasilam z niego halogen do kamery, ktorego uzywam do zdjec nocnych, lub w pomieszczeniach
no i zdazylo mi sie uzyc tez tego halogenu do oswietlania drogi noca.
akumulatory mialem dwa.
i przy staralem sie je ladowac w trakcie wyjazdu.
chcialbym do nich zakupic panel sloneczny. niestety tutaj nie sprawdzi sie taki malutki eciepecie. potrzebuje konkretny 12V i min 14 W
rozmiar jego to 50x150cm
w sam raz zeby ulozyc go na przyczepce.
i taki zestawik ma mi wystarczyc na 9 miesiecy w afryce.
gdzie nocleg w hotelu trafi sie raz na dwa tygodnie, a pozostale noce w namiocie i to raczej nie w bezposredniej bliskosci miasta.
na prad racze nie ma co liczyc.
a akumulator kamery wystarcza na 1,5 dnia. potrzebuje wiec znacznie czesciej go ladowac.
do tego wszystkiego dojdzie najprawdopodobniej komputer i inne pierduly.
to jest moj sposob i a na poczatku moja opinia na temat malych ladowarek do telefonow komorkowych