...a nie doczytałem? To wbrew moim zwyczajom

.
Słowa "guma" używam tak jak "plastik" (zamiast np. PMM). Bo tak to funkcjonuje w mowie potocznej, nawet jeśli ekspertom to przeszkadza. "Palić vectran" brzmi jakoś niezręcznie, a "palić gumy" - swojsko

.
Dzięki że zauważasz prawo wyboru. Ty przedstawiasz swoje zdanie, ja swoje. I wygląda na to, że nie przekonamy się nawzajem.
Stosując powyższą retorykę mógłbym wcześniej napisać, że zrobiłem na Authorach (nota bene made in China, bo Author dał tylko nalepkę) ponad dwa tysiące kilometrów pod obciążeniem, bez kapci i dopompowań, a opony "jak nowe". Napisałem to teraz. Lecz to należy zawdzęczać szczęściu i solidnej konstrukcji opon, odpowiadającej współczesnym standardom. Szczęściu bardziej. Dlatego nie przywiązuję do tego większej wagi.
Niezależnie od ilości kosmicznej technologii w środku i jej magicznych nazw, slick, semislick i opona terenowa (a tych jest cały wachlarz), mają zbyt różną konstrukcję (chociażby profilu bieżnika), by dobrze radziły sobie w każdych warunkach, o jakich pisze autor wątku. Parafrazując Twoje słowa: opona do wszystkiego, to opona do niczego.
Życzę, by wiara w moc technologii nie została zachwiana. Na przykład wieścią o awarii Pathfindera
