wyprawy,rowery
Rowerzyœci
Erfurt live Header8
Home
Erfurt live Header10 Erfurt live leer0

Forum społeczności rowerzystów
Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
O:Kaski rowerowe i wyprawy (1 wejść) (1) Gości
W dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: O:Kaski rowerowe i wyprawy
#1091
Blasiaczek (Użytkownik)
Senior Boarder
Posty: 51
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Kaski rowerowe i wyprawy 3 Miesiąc, 3 Tydzień temu Oklaski: 1  
Już 8 lat jeżdżę w kasku i już tak sie do niego przyzwyczaiłem ze praktycznie w ciągu całego dnia jazdy zdejmuje go może 2 razy.
Nie zdażył mi sie nigdy żaden groźny wypadek ale pare razy na technicznej ścieżce walnąłem w jakąś gałąź i to dość mocno więc jakby nie patrzył kask się przydał.
A pozatym kask chroni przed słońcem więc nie trzeba żadnych czapek.
 
Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1100
Neelith (Użytkownik)
Fresh Boarder
Posty: 7
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Kaski rowerowe i wyprawy 3 Miesiąc, 2 Tydzień temu Oklaski: 0  
Zawszę jeżdżę w kasku, traktuję go ja czapeczkę i nawet nie czuję, że jest na głowie. W tym roku miałem wypadek, zagapiłem się i wjechałem w tył Mercedesa Sprintera, który gwałtownie zahamował, ja jechałem za nim. Uderzyłem bezpośrednio głową i barkiem, chyba też biodrem, odbiłem się i znowu głową tym razem o asfalt. kończyło się tylko na otarciach, bólu karku i obtłuczeniach. W samochodzie było spore wgniecenie od kasku... nie chcę nawet wiedzieć jakby wyglądała moja głowa, gdybym kasku nie miał.
 
Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1157
Marek (Użytkownik)
Expert Boarder
Posty: 96
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Kaski rowerowe i wyprawy 3 Miesiąc, 1 Tydzień temu Oklaski: 8  
Co do bezpieczeństwa, chyba wszyscy jesteśmy zgodni. Nie ma co sugerować się statystyką czy wynikami badań. Gdyby to miało sens, nikt nie grałby w Totka.
O kasku rzeczywiście można zapomnieć. I o tym, że jest na głowie i o tym, że się go zdjęło. Ja tylko przed zjazdem zawsze o nim pamiętam.
Ciekawi mnie jednak przekonanie o izolacji kaskiem od słońca. Pewnie kask jest lepszy niż goła głowa, ale to przecież styropian. Izolator cieplny na takim emiterze ciepła jak głowa? Może to subiektywne odczucie albo cecha indywidualna, ale ja ratuję się przed przegrzaniem zdejmując kask. Szczególnie w upalny dzień na podjazdach, mimo braku ochrony fryzurą. Skuteczna wentylacja pojawia się dopiero przy wyraźnym ruchu powietrza względem głowy. Przy powolnej jeździe przez starówkę lub na podjazdach nie działa, niezależnie od ilości otworów.
Wracając do pytania o kryteria doboru kasku...
Bardzo ważny jest daszek, choć dziś kaski bez daszka to już rzadkość. Jeśli słońce nie świeci bezpośrednio na oczy, widać lepiej. Lecz daszek przydaje się także w nocy, gdy opuszczenie głowy chroni przed światłem nadjeżdżających z przeciwka samochodów. Światła w oczy dezorientują i mogą spowodować upadek albo zjechanie na środek drogi lub do rowu. Liczba otworów to dobre kryterium, ale w połączeniu z ich wyprofilowaniem i gęstością styropianu. Otwory powinny łapać powietrze. A miękki styropian i duża ilość otworów oznacza niewielką wytrzymałość kasku. Jako tako odegra swoją rolę podczas wypadku, to znaczy zgniecie się między czaszką i przeszkodą, absorbując energię uderzenia. Ale znacznie łatwiej go połamać przypadkiem, na przykład w transporcie. System regulacji musi być solidny i stabilny. Dopasowany kask powinien trzymać się głowy jak przyrośnięty. Pokrętło jest wygodne podczas regulacji. Ale ponieważ kask jest sprzętem osobistym jak szczoteczka do zębów i nie pożycza się go nikomu, regulację na dobrą sprawę przeprowdza się kilka razy w roku. Do czepka i na gołą głowę (ewentualnie pod chustę, jak kto lubi). To, czy się kręci, czy naciska i przesuwa, nie ma zatem żadnego znaczenia. A dobrze wykonany system regulacji sam się nie luzuje.
Jeszcze jedna uwaga o trwałości. Producenci zalecają wymianę kasku po każdym poważnym uderzeniu. Należy ich słuchać... albo nie. Wychodząc z założenia, że to tylko nakręcanie popytu a kask służy de facto do zgniatania, reperowałem go po wypadkach klejem polimerowym. Zmieniłem kask dopiero, gdy liczba sklejeń była znaczna i zacząłem wątpić w zdolności absorbcyjne takiego czerepu. Dlatego mimo kilkunastu lat jazdy w kasku i sporej liczby gleb w "szczeniackim" okresie, mam dopiero drugi egzemplarz (bez żadnych sklejek na razie). Jednak takiej opcji nikomu nie polecam .
 
Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1158
homek (Użytkownik)
Junior Boarder
Posty: 27
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Kaski rowerowe i wyprawy 3 Miesiąc, 1 Tydzień temu Oklaski: 3  
Witam. Jeżdżęw kasku już od 10 lat. Wtedy to miałem trzeci z rzędu wypadek, w którym przywaliłem łbem o asfalt (maluszek mnie nie zauważył i wyjechał z podporządkowanej). Jechałem ponad 30 km/h, bo było z górki, środek dnia, a w dodatku kierowca patrzył na mnie, więc nie spodziewałem sie takiego manewru z jego strony. Na szczęście o asfalt najpierw uderzyła kierownica a dopiero później głowa. Skończyło się na stłuczeniach mięśni przedramion (piekielnie bolesna rzecz) i pękniętej kości. Głowa cała. Ale pierwsze co zrobiłem potem to zakup kasku. Dzisiaj nawet do spożywczaka na rogu wkładam kask. I od tamtego czasu nie miałem już żadnego poważniejszego wypadku (moją dewizą jest-nie ufaj nigdy kierowcy, choćby się do ciebie uśmiechał).
Pozdrawiam
 
Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1160
pedro (Użytkownik)
Expert Boarder
Posty: 115
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Kaski rowerowe i wyprawy 3 Miesiąc, 1 Tydzień temu Oklaski: 6  
Hej ja nie jeżdże w kasku,ale coraz cześciej się nad tym zastanawiam kask jednak chroni głowę przed wypadkiem,urazy głowy jak i barków są bardzo czeste i poważne,ja miałem trzy ostre wypadki-poszły mi wiązadła w prawym barku, mam blachę w prawym nadgarsku,pękła mi łękotka w kolanie i ostatni przywałiłem prawym barkiem i klatką piersiową w słup na ścierzce rowerowej,do tej pory nie mogę się pozbierać nie wiem czy nie mam czegoś uszkodzonego,ale pomykam na rowerku,pozdrawiam
 
Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#1161
delta (Użytkownik)
Junior Boarder
Posty: 24
graphgraph
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Kaski rowerowe i wyprawy 3 Miesiąc, 1 Tydzień temu Oklaski: 2  
Witamodnosnie jazdy w kasku io kask jest zalacznikiem do roweru w mej dlugoletniej praktyce moglem sie nie raz przekonac a zwlaszcza ze jezde wyłacznie po niemczech ze wzgledu na zamieszkanie Swinoujsciea tam ruch na szlakach w sezonie ogromny wiec nieraz widzialem duzo kolizji rowerowychi bezmyslosc letnikow starszych korzystajac z roweow z wypozyczalia jest duzo sciezek o roznych nawierzchniach i nad morzem gorki gdzie zjazdy znich sa ogromne do 60km/godza jezza starzy i dzieci wiec bez kasku ciezko .ja osobiscie jedze przewaznie w kaskuod wielu wielu lat.
 
Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góry Odpowiedz
Powered by FireBoardPobierz nagłówki ostatnich postów.
Erfurt live leer
Erfurt live unten Erfurt live leer Erfurt live unten
Narowerze.Info 2006-2007. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt Media o Nas Linki

Design by: Webdesign Erfurt