Roberto napisał:I ja jestem tego samego zdania. Sa pozytywne cechy PKP ale tez jest i wiele minusow.ja akurat nie widze tych minusow co wy.
faktem jest ze nieslychanym plusem sa wagony bagazowe.
placisz za rower, nadajesz i zapominasz.
no prawie, bo kiedys zdazylo sie ze rower "chcial wysiasc" stacje wczesniej, gdyz nie wspomnialem kierownikowi pociagu ze mam rower i bagazowi mysleli ze rower jedzie jako bagaz, ktory ktos odbieze czy cos tam, na stacji docelowej
ale stacja docelowa nie miala calodobowej obslugi (pociag jechal noca) i nie mialbym kto odebrac z pociagu roweru.
chcieli go wiec wysadzic stacje wczesniej.
ale przyuwazylem to przez okno

i pomijajac waskie drzwi i przejscia w wagonie, to naprawde uwazam ze pod tym wzgledem w PKP jest swietnie.
wszystkie "normalne" pociagi zabiora ciebie z rowerem.
kazdy osobowy i kazdy pospieszny.
o ile wcisniesz sie oczywiscie ;P
jasne i czytelne zasady, a nie ja w pozostalych krajach, gdzie musisz zgadywac czy w tym pociagu mozna czy nie.
a jesli uwazasz ze mozna sie zapytac lub doczytac na rozkladzie, to sproboj tej metody u madziarow

co jak co.
ale spolkom pkp mozna zarzucic rowne rzeczy.
niepunktualnosc, brudne kible, zdewastowane wagony, ale na pewno nie tego ze przeszkadzaja w przewozie rowerow.
co wiecej.
i mialem doczynienia z takimi pracownikami kolei, ktorzy cierpliwie znosili fakt ze jest sporo rowerow. ze pociag stal, ze mowili ludziom zeby sie przesuneli i zrobili miejsce w przedziale dla rowerow, a nie ze maja pretensje iz ladujesz sie do pociagu z rowerami.