Witam wszystkich.
Mam 25 lat. Mieszkam w Warszawie. Studiuję resocjalizację na UW.
Rowerowego bakcyla (takiego prawdziwego) złapałem wiosną 2007. Od tamtej pory jeżdżę całkiem dużo i często (przynajmniej w porównaniu ze statystycznym Polakiem)
Moje największe osiągnięcie to wyprawa rowerowa wzdłuż morza, z Kołobrzegu do Łeby. Wyprawa w większej części samotna
(drugiego dnia zostawiłem w tyle towarzyszy podróży

)
W tym roku też chcę się wybrać na taką wyprawę.
Zobaczymy.
Na codzień dojeżdżam przez miasto na uczelnię (ok. 17km w jedną stronę )