Hm a taka ładowarka w ogóle coś daje? tzn jeśli będę miała komórkę całkowicie rozładowaną to dzięki takiej ładowarce wykonam chociażby jedno połączenie ?
Posiadam ładowarkę solarną ale używam ją do ładowania akumulatorków AA. Do ładowania telefonu (nokia) posiadam latarkę na korbkę która posiada końcówki do ładowania telefonu. Jestem całkowicie niezależny energetycznie. Nie muszę marnować czasu czekając na naładowanie baterii a do tego wożenie ładowarek też ma swoją wagę. Nie wszędzie też w nocy da się podładować zwłaszcza jak nocuje się na dziko. Obecnie na wyprawę zabieram 4 akumulatorki AA i mam zawsze energię. Akumulatorków używam do zasilania GPS.
Natalia, w instrukcji takiej latarki-ładowarki jest napisane że 3 min kręcenia korbką daje możliwość 2-8 min rozmowy. Nie wiem jeszcze jak to wygląda w dłuższej praktyce, bo testowałam tylko raz.
Mam też coś takiego - dostałem kiedyś w prezencie. Mimo to moim zdaniem, w kontekście podróży rowerowych pomysł mierny. Słaba wydajność, zależność od słońca... Mam lepszy, sprawdzony sposób. Wystarczy wykorzystać dynamo rowerowe (idealnie jeśli mamy takie zintegrowane w piaście - pracuje lekko i bezgłośnie stawiając niezauważalny opór), do tego prosty układ elektroniczy i mamy prąd do ładowania czego chcemy, z dobrą wydajnością - ładowałem tak akumulatory do aparatu cyfr, do latarki, telefony komórkowe. Jeśli ktoś jest zainteresowany mogę doradzić jak zrobić taki układ.