Ilość niezbędnego bagażu zależy od terenu w jakim przyjdzie się poruszać i od minimum komfortu i bezpieczeństwa w podróży, jaki jesteśmy w stanie zaakceptować. Ja na przykład nie zabrałem ostatnio ładowarki do telefonu, bo telefon mam wyłączony, poza krótkimi wieczornymi sesjami SMS. A jak telefon padnie, to przecież nie umrę z rozpaczy. Ale zabrałem ładowarkę do akumulatora aparatu, bo tam prądu zabraknąć nie może (żebym nie umarł z rozpaczy

) . Poza tym dwa "paluszki" AAA do lampki tylnej, używane też wymiennie do odtwarzacza MP3 i cztery AA do czołówki, służącej również jako lampa przednia, załatwiły problem prądu na wyprawie. Dlatego mój majdan na dwa tygodnie wyglądał
tak.
Widocznie aronek ma próg minimum ustawiony na znacznie wyższym poziomie.
Aronek, ciekawi mnie, jak rozwiązałeś problem dodatkowej konstrukcji nośnej dla sakw. Bo przecież sam profil ramy przyczepy nie wystarczy. Montaż dodatkowego stelaża na obejmach? Przez spawanie?
Moja łódka jest na razie zwijana z dwóch stron, z wolnym środkiem. Wkładam jeden zwój do jednej sieci, a drugi do drugiej. Część materiału między zwojami leży jednak na błotniku. To minimalne obciążenie, ale i tak go pokonało. Zastanawiam się, czy szukać _meta_lowego błotnika o podobnym profilu? Mam już przygotowane zamienniki z duralowych rurek, które wytrzymają ciężar łódki. Problemem pozostaje wykonanie kątowych łączników na rury różnych średnic.