FiLiPo napisał:No cóż wolność to obecnie dość "wytarty" frazes.
Przecież sam mówisz, że planujesz ramowo - więc ograniczasz sobie tą upragnioną wolność w większym lub mniejszym stopniu.
Ja osobiście nie czuję się za bardzo ograniczony gdy zwiedzam na rowerze nowe miejsca do których
planowałem się wcześniej udać. 
Tak planuję ale nie wiem prawie nigdy gdzie wypadnie mi nocować. Oczywiście wieczorem staram się nie wjeżdżać do dużych miast aby nie musieć spać w hotelu.W zasadzie nie ma znaczenia jaki styl jazdy wybieramy hotel czy namiot. Najważniejsze aby ruszyć się z domu poznać nowe kraje, kultury i nowych ludzi.
Mała uwaga odnośnie słowa "wolność" nie jest ono wytartym frazesem.Dzięki wolności którą posiadamy bez paszportu możemy dojechać na drugi kraniec europy. A wiza jest wymagana do nielicznych krajów.