|
Osobiście wolę rozbijać namiot na kempingach.Przede wszystkim ze względu na bezbieczeństwo,a że do tej pory jeździłem sam, jest to ważna sprawa.Oczywiście nocleg na "dziko" ma swoje uroki,ale po dniu spędzonym na rowerze,nic nie zastąpi prysznica na kempingu i normalnego,czystego kibelka.I chociaż warunki survivalowe to fajna sprawa,to ja(gdy jadę rowerem)wolę kemping.Pozdrawiam wszystkich.
|