Ja zdecydowanie preferuję noclegi na dziko. Tak jak piszą koledzy, miejsca trzeba szukać min. godzinę przed zachodem, bo nie każde się nadaje. Dla mnie ważne jest, żeby w pobliżu była woda (jezioro/rzeczka) i suchy teren zasobny w opał na ognisko. Ideałem jest polanka leśna nad czystym jeziorkiem

Sporadyczne noclegi na terenie "tubylców" też bywają ciekawe - można lepiej poznać zwyczaje i życie miejscowe. Campingów unikam, bo irytuje mnie ich zgiełk i ścisk.