Aniu, jeżeli jeździsz sama i nocujesz na dziko, to podziwiam za odwagę.
Mnie, podczas ostatniej wyprawy, tylko raz przydarzyło się spać na czyimś polu. Ale obok spali poznani w trasie dwaj rowerzyści niemieccy, w tym jeden podróżujący z psem. Było to jednak dla mnie szalenie stresujące, szczególnie kiedy rano przyjechały traktory z robotnikami do zbierania kapusty
Wolę jednak prysznic i czyste toalety - może to kwestia wieku?

Raczej na pewno
