Ja też wolę noclegi na dziko. Za odpowiednim miejscem zaczynam sie rozglądać ok godziny 19-20. Oczywiście najlepiej jest jak w pobliżu jest woda oraz zarośla które maskują namiot i rowery które zawsze leża spięte przy namiocie. Spałem tak na Słowacji i w Czechach i nie było żadnych problemów


Na Campingu spałem raz na Słowacji i muszę powiedzieć ze nie było najgorzej.(tanie piwko

i dobry standard)ale to tylko moje zdanie
