a probowales zabrac butle?
bo ludzie z linii lotniczej mowia jedno, a i tak o wszystkim zdecyduje czlowieczek na zapleczu przeswietlajacy bagaze.
w czasie jednego lotu wzywali "na zaplecze" w celu wyjasnienia "co to?"
a rekawiczki to jak widzisz kwestia przyzwyczajenia.
wole nie uzywac, niz potem na sile, bedac przyzwyczajonym, jezdziec bez nich.
rekawiczek uzywam kiedy jest zimno

do tego zeby nie przyzwyczajac sie do jakis wkladek silikonowych czy innych cudow, uzywam rekawiczek szotowych, ktore maja tylko sama skore, i dluzsze, obciete, palce, co spelnia wlasnie ten wymog ochrony przed niesprzyjajacymi warunkami pogodowymi.
oczywiscie na ekstremalna pogode, to rekawiczki polarowe

zwykle z supermarketu
