Witam serdecznie
Niestety mimo szczerych chęci nie mogłem wziąć udziału w tzw. majówce (pogrzeb w rodzinie). Trening i pierwszy przejazd wykonałem 6 maja na trasie 71 km. Pojechałem nad morze do Gąsek. Drugi przejazd podobny, tylko inną trasą nad morze do Pleśnej (75 km). Droga przebiegała szosą i drogami polnymi. Pogoda była świetna. Na plaży garstka golasów i kilku spacerowiczów. Moja kondycja na razie kiepska ale początek został zrobiony.
Pozdrawiam.
