To dorzucę jeszcze parę zdań.
Rolowane zamknięcie oznacza kawał materiału tracony przy zwijaniu. Choć można go wykorzystać jako dodatkową przestrzeń ładunkową (za cenę utraty pełnej wodoszczelności).
Jeśli chodzi o wytrzymałość, to nie ma jak Cordura. Ciężka sakwa, podniesiona z kamienistej drogi po kilku metrach turlania się po niej, była tylko zakurzona. O wytrzymałości Securo wiem niewiele. W worku z tego materiału przechowuję aparat, więc raczej w kość nie dostaje. Za to wykonana z Securo wewnętrzna część sakw przetarła mi się punktowo z prawej i po łuku z lewej, poniżej dolnych haków. Widać że sakwy przesuwają się nieznacznie na bagażniku podczas jazdy. Ale przetarcie jest tylko do warstwy włókniny, więc wewnętrzna powłoka nadal zapewnia wodoszczelność. Securo łatwiej czyścić niż Cordurę. Ta niestety, mimo czyszczenia na mokro szczotką i mydłem (prać nie można), nie chce wyglądać jak nowa.
Classic i Expert nie różnią się już poziomem wodoszczelności w deszczu. Różnicę widać dopiero pod wodą. Oba modele mają tak samo odpinane zewnętrzne kieszonki. Zasadnicza różnica (poza ceną) dotyczy pojemności. Classic ma 116, a Expert 145 litrów przy pełnej opcji (cztery sakwy i wór). Pytanie, jakiej pojemności potrzebujesz? Łatwo to ustalić, porównując liczby z pojemnością starych sakw i własnych z nimi doświadczeń.
Tam, gdzie nie trzeba wozić dużych zapasów jedzenia ani miliarda drobiazgów ułatwiających życie, pojemność sakw nie musi być wielka. Sprzęt biwakowy (gary, gaz, karimat, śpiwór, namiot), ciuchy, buty i żywność na dwa dni mieszczą mi się w Classicu (z zapasem miejsca).
Masz rację co do wyglądu. Przede wszystkim liczy się funkcjonalność... ale wygląd jest na drugim miejscu

.
Jeden design sakw przednich i tylnych oraz ich kolor dobrany do koloru ramy ładnie się prezentuje na trasie. Oczywiście jeśli nie powiewają wokół poupychane pod ekspandery kolorowe reklamówki i ciuchy

.