Moja przygoda z rowerem zaczęła się od niedawna,po długiej chorobie mój ukochany zapaleniec rowerowy zabrał mnie do sklepu i kupił rowerek unibike z którego jestem strasznie zadowolona,poczatki były straszne pierwsze wypróbowanie nowego sprzętu normalna tragedia,ból w łydkach myslałam że już na tym zakończę ,ale się nie poddałam z każdym dniem było lepiej

najbardziej lubiłam zaskakiwać mojego mężczyzne,noc-godz.23.30 a ja z tekstem -kochanie moze tak na rowerek się wybierzemy oczywiście nie było żadnych sprzeciów wręcz przeciwnie mój Pawełek chętnie ubrał się w strój i wyruszylismy na nocną wycieczkę.Dziś się śmiejemy razem ,bo jeszcze rok temu na hasło rower stukałam sie w czoło,dziś więcej jeżdzę rowerem niż chodzę
