Witam. Ja byłem dwa razy na Krymie, ostatni raz 2 lata temu. Powiem tak warto mieć drobne dolary na łapówki zwłaszcza w drodze do Lwowa i na dworcu bo tu najczęściej na nas czychają wszelkie służby mundurowe etc i trzeba dać w łapę choćby po dolarze mimo, że mamy wszystko jak trzeba. Za pierwszym razem gdy jechalismy(sierpień) to faktycznie zakup biletu był bardzo ciężki. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, przygotować pare hrywien lub dolara od głowy i próbować w kilku okienkach (w każdym będą różne informacje na temat dostępnych biletów)powinno się udać. Za drugim razem (wrzesień)żadnych problemów nie było. Trzeba tylko pamiętać, aby wykupić bilet powrotny gdy dojedziemy do Simferopola(można na dworcu albo na ulicy..pisze o tym w przewodniku beżdroży). Spalismy na dziko, ale też u gościnnych tatarów. W kazdym bądź razie chętnie bym tam wrócił

Jest pięknie i przyjemnie. I bezpiecznie. Więcej informacji mogę udzielić na maila lub gg 8727235
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Pozdrówka