pożyczyłam od kolegi Garmini Edge /przystosowany do rowerów/ fajny bajer , w lesie czy na pustkowiu rzeczywiście nie można się zgubić, pokazuje dokładnie drogę, ale za tą kase nigdy bym nie kupiła ,szkoda kasy

, i zgadzam się z Anią cały klimat wyprawy ginie , dla mnie to jest kolejny gadżet,który jest nie potrzebny , nie ma to jak się gdzieś zgubić w środku lasu
