akumulatory laduja male akumulatorki AA
do aparatu, do gpsa.
oraz akumulatory do kamery.
a nawet w czasie nocnej jazdy podlaczylem halogen od kamery. krotkie impulsy wystarczyly aby jadace z przeciwka samochody wylaczaly swiatla drogowe.
dostep do produ mielismy tylko 3 razy w ciagu 2 tygodni (17 dni)
jakos tak 3 dnia. 6 (czy tez 7) i 16
w czasie miedzy owym 6 i 16 rozladowalem jeden akumulator, ladujac te male AA i kamerowe.
drugi zasilal halogen, ale poniewaz to juz byla przedostatnia noc, wiec moglem sobie pozwolic na jego rozladowanie. nie zostal rozladowany
tyle wytlumaczenia w kwestii akumulatorow.
nawet jesli uznalbym ze wiekszosc tego majdanu nie bylaby potrzebna, to jednak jego targanie jest takim "poligonem" przed 8 miesieczna wyprawa przez afryke
co sie sprawdza, co nie. co trzeba wymienic, na mniejsze, lzejsza, co mozna zostawic
i ocyzwiscie na 2 tygodnie spokojnie moglbym zapakowac sie w 2 boczne sakwy.
ale w sumie nie o to chodzilo
jesli chodzi o jazde po szosie to faktem jest ze przyczeka pogarsza tylko sprawe.
3 kolo to na pewno wieksze opory toczenia i na podjazdach mialem wrazenie ze ciagne za soba jakas kotwice. ze stajesz na pedalach, czy lekko pochylasz rower, a cos ciebie blokuje.
przyczepka
caly najciezszy majdan, czyli akumulatory, ladowarki, butle z gazem, namiot, narzedzia, czesci zapasowe i tak mialem na bagazniku.
przyczepka byla naprawde bardzo malo obciazona.
sadze ze nie wiecej niz 15 kg
a mimo to 2 razy a polamalem :_b_link__:
co prawda drugie polamanie bylo nastepnstwem pierwszego
aha. jeszcze jak wisza sakwy. zamocowalem dwa bagazniki przednie low-raider.
za pomoca zwyklych sybantow. takich skrecanych sruba.
troszke przednie sakwy byly malo sztywne, zostaly usztywnione
i uwazam ze dobre rozwiazanie. srodek ciezkosci jest znacznie nizej niz w worach.
uwazam ze dolna krawedz sakw jest nizej niz krawedz wora. a norma bylo to ze wor byl wyzej niz blotnik.
gora sakw jest nizej niz w przypadkow worow.
bezdyskusyjnie poprawil sie dostep do bagazu.
bo mnie cholera brala jak mialem wyjac... np dlugie spodnie z wora.
albo dojezdzamy nad jeziorko. i wyjmij recznik i kapielowki, bez rozpakowywania znacznej czesci bagazu.
no wybaczcie, ale w worach nie sposob miesc wszystko na wierzchu.
i oczywiscie nie boje sie dyskusji na temat przydatnosci zabranego majdanu. i jestem swiadom faktu ze wiele rzeczy moglbym zastapic mniejszymi lzejszymi. podam chocby przyklad namiotu - tunelu o wadze ponad 6 kg i wielkim rozmiarze po spakowaniu. czy tez spiwora campusa, ktory jest tak malutki, ze samemu zajmuje jedna sakwiczke.
juz sama wymiana spiwora moglaby uwolnic mnie od jednej sakwy.
lecz, co wczesniej napisalem, nie sluzy to komfortowi wycieczki po moldawii, lecz przetestowaniu pewnych rozwiazan przed afryka