Witam jeszcze raz, tym razem w stosownym wątku i dziale (zgodnie z dyrektywą przekazaną przy rejestracji

)
Jestem turystą górskim, który po krótkim czasie przestał po górach chodzić, a zaczął jeździć. Mija właśnie dwadzieścia lat od tej zmiany. Z rozpędu kręcę się także po przydomowych wertepach i zapuszczam na niziny (ale bez entuzjazmu). Trzymam się raczej trójkąta Sudety polskie i czeskie - Karpaty polskie i słowackie - Jura K-Cz, z Górnym Śląskiem w środku. Dopiero w zeszłym roku zajrzałem w wyższe góry i bardzo mi się podobało.
Lubię jazdę bardziej niż zwiedzanie. W trasie spędzam na rowerze po kilkanaście godzin. Najchętniej bym wogóle nie opuszczał siodełka, chyba że dla piwnej ławy

.
To kameralne forum. Inne niż jazgotliwy precel. Chętnie tu zaglądam.
Pozdrawiam serdecznie.