Witam!
Chciałby poznać Wasze sposoby na zabezpieczanie rowerów.
Z parkowaniem pod sklepem, jeśli się nie jedzie w pojedynkę nie ma problemu, bo po prostu jedna osoba zostaje, ale co zrobić w nocy, kiedy każdy chce maksymalnie wypocząć także psychicznie, a nie trwać w letargu myśląc o pojazdach.
Sam przetestowałem już parę metod, ale zawsze chętnie poznam inne rozwiązania. W lesie - żaden problem, bo do drzewa, czy wokół drzewa za pomocą sprężynek, czy łańcuchów, ale co zrobić na otwartym polu, łące czy pustkowiu?
Zdarzyło mi się już czuwać przy rowerach całą noc, bo dzień wcześniej ktoś do nich się dobierał i przeciągnął 20m dalej (straciliśmy bezpowrotnie klapki, ręcznik i płyn do mycia naczyń

.
Słyszałem o alarmie rowerowym, który działa na zasadzie, że przy poruszeniu rowerami ciasno związana lin ka przerywa sie w odpowiednim miejscu i zaczyna piszczeć.
Może jakieś niemiłe wspomnienia związane z złodziejami?