ty naprawdę nie rozumiesz co napisałem? czy tylko udajesz?
po pierwsze - co z tego że masz niezależne mocowanie sakw, czyli na rurce parę cm niżej niż poziom bagażnika, skoro cały majdan leżący na bagażniku, zwisający z niego po bokach i za nim dokładnie zasłania dostęp do zaczepów sakw.
do tego bagaż nie leży luźno na bagażniku. sakwy wystają ponad poziom bagażnika i leżący w poprzek bagażnika namiot je dociska i uniemożliwia ich uniesienie żeby odczepić haki na których wisi, choćby miały nawet osobne rurki na których są zaczepione
jak na tym zdjęciua po drugie nie pytam się gdzie nosisz pieniądze, tylko komunikuje że w mniemaniu różnych typków spotykanych po drodze w sakwach masz nie wiadomo jakie skarby, a nie dyskutuje o tym czy rzeczywiście te skarby tam masz.
i dodam trzecie. wożąc wszystko ze sobą, po kieszeniach, torbach na pasie, torebkach na szyi tylko ułatwiasz zadanie napastnikowi.
i zanim wyprodukujesz bzdurnego posta o tym jak to ty nie zabezpieczasz pieniędzy, to poczytaj opowieści o napadach na turystów w takim La Paz, gdzie na nic zdały się zaszyte kieszenie w spodniach, ukryte kieszonki w paskach od spodni, torebki na szyje. wszystko znaleźli. a jak trzeba to będziesz więziony i tydzień, aż po podaniu pinu do karty kredytowej wyciągną wszystkie możliwe pieniądze. i będziesz miał szczęście jak ciebie nie zabiją na koniec.
z tego punktu widzenia zabezpieczenie roweru traci sens, bo jak ci przystawia nóż do pachwiny to sam im oddasz kluczyk do zapięcia swojego roweru!