Hej,
nie znam się na przewodnictwie prądu elektrycznego, więc sam nie wie czy namiot 'ściąga pioruny'. Jednak z mojego doświadczenia mogę podpowiedzieć jedynie, żeby uważać gdzie rozbija się namiot. Ja np. bardziej niż uderzenia pioruna w takiej sytuacji bałbym się, czy nie poleci na namiot jakiś złamany konar drzewa. I właśnie na to trzeba uważać, żeby rozkładać namiot z dala od takich miejsc. Mam już za sobą kilka nocy w trakcie burz i jedną w czasie naprawdę gwałtownej nawałnicy. I najgorsze jest to, że jak ta burza przyjdzie to już raczej nie będziesz miał co zrobić (no bo co? zaczniesz składać namiot w środku burzy i się przeniesiesz w inne miejsce?). Trzeba leżeć i czekać aż przejdzie

Aa.. i będąc np. w Alpach nalezy też uważać z rozkładaniem namiotu przy gorskich strumieniach. W czasie burz i obfitych opadów taki strumień może zmienić się w rwącą rzekę, która może zabrać ze sobą namiot.