Wystawiony przez Marek, z 04-06-2008 15:24, , Zarejestrowany
1. ?
Wszystko O.K. (choć każdy ma własne patenty ), ale... Do dobrych produktów Finish Line'a dorzuciłbym smar Pro Road. Zastąpiłem nim polecany w artykule zielony smar do mokrych warunków jazdy. W moim subiektywnym odczuciu trzyma się na łańcuchu nieco dłużej. Choć różnice są odczuwalne dopiero przy jeździe w wodzie i błocie, które szybko wypłukują wszelkie smary. Do spinki łańcucha dorzuciłbym tylko drugą spinkę łańcucha. Dobrze mieć ją przy sobe zamiast ciężkiego przyrządu do wyciskania sworzni. Niestety, wbrew temu co pisze autor, takie spinki też potrafią się rozpiąć podczas jazdy.
Wystawiony przez Marek, z 03-09-2008 19:52, , Gość
1. Uwaga o spinaczach do łańcucha.
Na ostatnim dłuższym wyjeździe zablokowało mi się ogniwko łańcucha sąsiadujące ze spinaczem. Podczas naprawy okazało się, że także spinacz (oba elementy to Connex). Wbrew idei łatwego montażu i demontażu, spinacz do rozpięcia wymagał "przyrządu" z patyka i dwóch starannie dobranych kamieni. Pierwszy raz miałem taki problem ze spinaczem. Okazało się, niestety po raz kolejny, że lekki wyciskacz i tradycyjnie spięty łańcuch to, mimo nieco bardziej skomplikowanej obsługi, rozwiązanie pewniejsze. Wkrótce jednak zapasowy spinacz przydał się do szybkiego złączenia zerwanego łańcucha, co nieco osłabiło zawód tym patentem. Do dziś jeżdżę na dwóch spinaczach, ale następny napęd będzie już najprawdopodobniej zawierał tradycyjny łańcuch, a spinacz pozostanie w zestawie naprawczym jedynie na wypadek rozerwania ogniwa.