| Napisany przez Paweł, z 22-04-2008 19:12 |
| Średnia ocena użytkownika |
(0 głos) |
|
|
|
teraz to będzie niezły mix.... trekking dostanie się tacie, w końcu sport to zdrowie :) Stare enduro stało się rowerem miejskim, czasami korci, żeby w drodze z pracy coś sobie kicnąć z jakiegoś progu... a tą lukę zajęła kona stinky. Rama za grosze... główny trójkąt stan ok, dolne ramiona wahacza ok, małe peknięcie na lewym górnym, trafi do spawania i procesu odpuszczania, ten sezon na pewno na nim przejadę, ale w zimie na pewno wytnę sobie nowe ramiona. Ogólnie dystrybutor w Polsce jest przyjazny tylko w momencie sprzedaży. O zamiennych oryginalnych ramionach do zaledwie 2 letniej ramy nikt nic nie wie... cieszę się, że jeszcze można trafić na garażowe manufaktury panów "Rysiów, Marianów, Tadziów", w których znajdziemy przecinarkę, tokarkę i frezarkę... wtedy życie staje się łatwiejsze - można coś zdziałać własnymi siłami. Pozdrawiam deszczową porą...
Poleć znajomemu ten artykuł... Ostatnie uaktualnienie: 22-04-2008 19:12
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|