Ten dzień dał nam solidnie w kość. Zaczęliśmy od próby znalezienia skrótu która pozwoli nam nie jechać główną drogą.
Ten dzień dał nam solidnie w kość. Zaczęliśmy od próby znalezienia skrótu która pozwoli nam nie jechać główną drogą. Próby. Próba ta nauczyła nas, że jeśli na mapie kreska drogi jest narysowana podejrzanie prosto, to najprawdopodobniej autor mapy kreśląc ją opierał się na niepotwierdzonych podaniach ludowych "że kiedyś była droga przez gaje palmowe".
Dalej nie szło nam wcale lepiej. Kilkakrotnie dziewczyny jadące z przodu nie zatrzymywały się na skrzyżowaniach gdzie mieliśmy skręcić. Trzeba było czekać. Nie obyło się bez nerwowych dyskusji, o to, a pogoda tego dnia nas nie rozpieszczała. Mimo że było chłodniej niż we wcześniejsze dni, to było bardzo parno, co odbierało nam siły i nikt nie był szczęśliwy z dodatkowego wysiłku.
Tego dnia, jak i dzień wcześniej cały czas jechaliśmy w pewnym oddaleniu od wybrzeża
i każdy marzył o odpoczynku na plaży.
Zapraszamy również do obejrzenia zdjęć z tego i innych wyjazdów, na naszą stronę www.welocypedy.pl