trochę pada, za oknem huragan, nowe części walają się gdzieś na poczcie. Trzeba powoli szykować się do sezonu, który zbliża się małymi krokami. Może w końcu zrealizuję enduro w Alpach albo zaprojektuję trasę przez polskie pasmo gór. Na razie trzeba popracować nad zawieszeniem, do tyłu znaleźć lepszą sprężynę, przednie judy straciło prawie tłumienie. Od szukania kartusza C3 boli mnie już głowa. Coś mu się pokręciło... no właśnie bo pokrętło od regulacji kręci się i kręci ; )